MARKETING W SZKOLE

CIEKAWOSTKI

GIODO-HOME

KONTROLA GIODO

SZKOŁY

19 marca 2016

0

847

Marketing w szkole

Marketing w szkole – zalety i wady prezentujemy poniżej. Najważniejsze to nie dać się zwariować i po prostu zrobić to na co mamy ochotę.

      Zdarza się, że do szkoły trafiają przedstawiciele różnych firm. Organizują spotkania z dziećmi i młodzieżą.obok tradycyjnych dzienników papierowych funkcjonują już z powodzeniem tzw. e-dzienniki, czyli dzienniki elektroniczne. Marketing w szkole – to zjawisko, od którego placówki oświatowe nie są wolne. Przecież uczniowie i ich rodzice to potencjalny zysk. Zatem firmy marketingowe bezpośrednio, w sposób zawoalowany lub wykorzystując techniki manipulacji mają kontakt z wychowankami. Marketing w szkole – blaski i cienie. Spotkania marketingowe mogą być korzystne i przynosić pożyteczne efekty. Ale też wszechobecny marketing niesie z sobą szereg niebezpieczeństw i warto być ich świadomym. Czy nauczyciele mogą wyrazić zgodę na to, aby przedstawiciele firmy marketingowej w trakcie prowadzonych zajęć, gromadzili informacje o uczniach i ich rodzicach (imieniu, nazwisku, numerze telefonu) w celu prowadzenia akcji marketingowej?

Marketing w szkole        Odpowiedź na takie pytanie znajdziemy w przepisach prawa. Odwołamy się do Ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883 z późn. zmian.) i stanowiska Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w przedmiotowej sprawie.

     Nie wolno wykorzystywać danych osobowych dzieci do celów marketingowych, gdyż tylko one mogą wyrazić na to zgodę, jeżeli są dorosłe, albo wyrażają na to zgodę ich rodzice (opiekunowie prawni).

    Szkoła, poza wypełnianiem swoich dydaktyczno-wychowawczych obowiązków, powinna jednocześnie czuwać nad zapewnieniem ochrony prywatności dzieci. Trzeba zauważyć, że zgoda dyrektora szkoły, czy też poszczególnych nauczycieli lub wychowawców na przetwarzanie danych osobowych dzieci lub ich rodziców nie jest wystarczająca, by można było mówić o legalnym wykorzystywaniu tych danych. Aby, w takiej sytuacji, jak przedstawiona w pytaniu, można było mówić o działaniu legalnym konieczne byłoby uzyskanie zgody rodziców, czy opiekunów prawnych dzieci. Należy podkreślić, że zgoda na przetwarzanie danych osobowych wyrażona przez osoby małoletnie pozostaje bezskutecznym oświadczeniem woli do czasu jej potwierdzenia przez rodziców, czy też opiekunów prawnych małoletnich.
Zgoda jest pozbawiona mocy prawnej również w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Jeśli nawet dane osobowe uczniów nie zostają w tej sytuacji udostępnione bezpośrednio przez pracowników szkoły, niemniej jednak wskutek ich nieprawidłowego zachowania, dochodzi do pozyskania danych osobowych uczniów w zakresie, który pozwala przedstawicielowi firmy na dotarcie z ofertą marketingową do ich rodziców, wzbudzając w pełni uzasadnione, w takich okolicznościach, poczucie zagrożenia prywatności tych osób. Dlatego też nauczyciele nie powinni, sami nie dysponując uprawnieniem do udostępnienia danych uczniów z dziennika zajęć lekcyjnych lub innych posiadanych przez szkołę dokumentów lub wyrażenia w imieniu dzieci skutecznej zgody na przetwarzanie danych, uciekać się do metod, których zastosowanie naraża na niebezpieczeństwo, zarówno prywatność dzieci, jak i ich rodziców.

      Marketing w szkole? Tak, ale z ograniczeniami, które narzuca prawo. Dane osobowe do celów marketingowych można pozyskiwać bezpośrednio od dorosłych uczniów lub od rodziców niepełnoletnich. Nawet pozyskanie danych osobowych od małoletniego nie ma mocy sprawczej, gdyż musi zostać potwierdzone przez rodzice. A zatem – uwaga na marketing w szkole.

Program dla ABI

Tagi:

Poprzedni artykuł:
«
Następny artykuł:
»

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © 2016 Kryptos - All Rights Reserved